Ten dzień był wyjątkowym dniem dla Sheere Morgan. Kończyła 18 lat. Musiała opuścić sierociniec i wybrać drogę, po której chce iść dalej. Nie było to łatwe, bo na wyżywienie, zmianę jakichkolwiek rzeczy, opłacenie domu dostała 2000 dolarów. Dalej miała poradzić sobie sama.Jej przeszłość? Matka pozostawiła ją, kiedy tylko skończyła roczek. Na kartce, którą dostała na 16-naste urodziny od Margaret-dyrektorka budynku, w którym przeżyła swoje dzieciństwo- pisało, że wróci po nią, że bardzo ją kocha, przeprasza za ranę, której zapewne jej nie wybaczy i zapamięta do końca życia.Wyszła z budynku i chłodny wiatr powiał jej włosy. Od razu skierowała się do bramy, aby opuścić to miejsc raz na zawsze. Jednak nie wiedziała dokąd ma iść. Kiedy tylko przeszła próg bramy, odwróciła się i uśmiechnęła sztywno. Przypominając sobie wszystkie wspomnienia związane z tym miejscem. Odwróciła się i jej oczy wypełniły się łzami. Ale nie pozwoliła im spłynąć po policzku. Obiecała że nigdy nie będzie płakać przez błąd swojej matki, który popełniła.Po godzinie znajdowała się w małym domku, który wynajęła. Znalazła go szybko. Nie wiedziała, że tak łatwo jej to pójdzie.Po rozpakowaniu swoich jedynych rzeczy, wyłożyła się wygodnie na czarnej kanapie i patrzyła w sufit. Myślała o tym, jak ułoży się jej życie.~~~~***~~~~~+ Prolog moim zdaniem jest krótki, ale wszystko jest opisane to co powinno. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. (:Otóż nie wiem, kiedy dodam 1 rozdział, mam dużo spraw na głowie, ale postaram się nie zawalić. :) CZYTASZ=KOMENTUJESZ . chcę znać waszą opinię. ((: (anonimy też)
niedziela, 2 czerwca 2013
Prolog.
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Moim zdaniem nie ważne jest to, że jest krótki. Zawarłaś wszystko co powinno się w nim znaleźć i zachęcasz mnie nim do czekania na kolejny rozdział. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów Sheere.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, xx
Zapraszam do skomentowania:
http://ride--or-die.blogspot.com/
mi się bardzo podoba ten prolog,to co,że krótki,ale sa potrzebne informacje :)
OdpowiedzUsuńProlog podoba mi się, ale to już wiesz. Jest krótki, ale wydaje mi się, że takie powinny być prologi. Chyba najbardziej w nim urzekło mnie to, że łatwo i przyjemnie się go czyta. Jednak ciągle zastanawia mnie jakim cudem znalazła dom w ciągu godziny? Przecież to prawie niemożliwe.
OdpowiedzUsuńCzekam na następny!
Pozdrawiam i życzę weny, xx.
her-romeo-his-juliet.blogspot.com
Podoba mi się. Czuję, że oryginalny pomysł na bloga się zapowiada ;-) Zastanawia mnie czy w tym opowiadaniu pojawi się ta matka, która ją zostawiła? W końcu powiedziała, że ją kocha i wróci... Z drugiej strony to mogło być zwykłe kłamstwo.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kolejny rozdział dodasz w miarę szybko. Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://following-liars.blogspot.com/
Ciekawy prolog :) oby tak dalej! :)
OdpowiedzUsuń+ zapraszam http://youareokaybaby.blogspot.com/ :)